Golden Retriever przeszedł 100 km w ciągu 2 tygodni, aby znaleźć swoich właścicieli

Niedawno pewien pies, który tęsknił za domem po długim pobycie u przyjaciół swojej rodziny i zdecydował się uciec i wyruszyć na poszukiwanie swoich ludzi. Przeszedł ponad 100 km z powrotem do swojego miejsca zamieszkania, aby znów być z rodziną.

Ping An to suczka, która 4 miesiące temu została z przyjaciółmi rodziny, podczas remontu jej domu w Qidong w stanie Jiangsu. Jej właściciel poprosił bliskich znajomych, aby opiekowali się psem do czasu, aż skończy prace remontowe. Zabrali ją do Nantong, około dwie godziny jazdy samochodem od miejsca, gdzie dotąd mieszkała.

Pobyt Ping miał być tymczasowy, a właściciel miał zabrać ją z powrotem, gdy wszystko będzie gotowe. Jednak cztery miesiące później Ping tak strasznie tęskniła za domem, że przestała czekać. Po prostu wstała i wyszła.

Rodzina przypuszczała, że Ping An po prostu uciekła. Nie podejrzewali, że wybrała się na samotną wyprawę, która zajęła jej 2 tygodnie i wymagała ogromnej ilości energii i wytrwałości.
Niestety jej droga była bardzo ciężka. Wykończyła ją fizycznie. Goldie — zanim dotarła do biurowca, w którym została uratowana przez grupę pracowników, musiała przeżyć wiele strasznych przygód. Ping kulała, a jej łapy krwawiły. Wyglądała też na dość smutną i niedożywioną.

Ludzie, którzy się nią zajęli opatrzyli jej rany i nakarmili. Udało im się wyśledzić właścicieli, udostępniając informacje o zaginionym golden retriever w WeChat, popularnej chińskiej aplikacji do przesyłania wiadomości. Wykonali naprawdę kawał dobrej roboty.

Reklama

Właściciele natychmiast pospieszyli we wskazane miejsce po swojego psa. Ping musiała otrzymać również pomoc lekarską u weterynarza i jeszcze dochodzi do siebie po tej trudnej, długiej wędrówce.

W Internecie można zobaczyć krótkie wideo, tuż po spotkaniu właścicieli z Ping. Widać na nim i na załączonych niżej zdjęciach, jak bardzo jest zmęczona. Właściciele bardzo żałowali, że zostawili ją u przyjaciół: „Ping An, tak ciężko pracowałaś. Teraz po prostu zostań z nami w domu i odpocznij. Gdybyśmy wiedzieli co się stanie, nigdy byśmy cię nie odesłali”.

Zdjęcia: Xu Ge

Zapisz się na newsletter!

Autor: Olga Weselak

Właścicielka psa, kota i konia. Instruktorka jazdy konnej z legitymacją Polskiego Związku Jeździeckiego i saddle-fitter. W czasie deszczowej pogody przenosi ślimaki z chodnika na trawnik.

Reklama

Podobne artykuły

Reklama

Czytaj dalej

Dodaj komentarz

Reklama