Ropomacicze u suki – objawy i leczenie

Ropomacicze u suki to zdradliwa choroba – może występować w postaci, której objawy trudno będzie opiekunowi zidentyfikować, a im później rozpoczęte zostanie leczenie, tym większe ryzyko poważnych powikłań, a nawet śmierci zwierzaka. Jest jednak dobra wiadomość – zabieg kastracji pozwala całkowicie wyeliminować ryzyko zachorowania przez suczkę na ropomacicze.

Ropomacicze u suki – czym jest?

Ropomacicze u suki (inaczej nazywane EPC, czyli “endometritis pyometra complex” lub w łacinie “pyometra”) to – jak wskazuje na to sama nazwa – choroba jednego z kluczowych elementów żeńskiego układu rozrodczego. Występuje ona niestety dosyć często, jednak dotyka tylko suczek niekastrowanych.

Ropomacicze polega na torbielowatym rozroście gruczołów błony śluzowej macicy, który powoduje, że w środku tego narządu zaczyna się gromadzić wydzielina gruczołowa. Im dłużej ten proces pozostaje niewykryty, tym większa szansa, że wydzielina ulegnie zakażeniu, a następnie zacznie się przeradzać w ropę. Takim zmianom towarzyszy też bardzo często poza infekcją bakteryjną także stan zapalny.

Ropomacicze może występować w dwóch postaciach. Jeśli przyjmie formę otwartą, powstająca w macicy wydzielina będzie przez otwartą szyjkę macicy przedostawała się na zewnątrz organizmu. Taka postać choroby będzie stosunkowo łatwa do zauważenia przez opiekuna, ponieważ objawem będzie nieprzyjemnie pachnący, śluzowy lub ropny wypływ z dróg rodnych, o niepokojącym krwistym lub brunatnym kolorze.

Zamknięta forma ropomacicza jest niestety odmianą bardziej niebezpieczną dla zdrowia suczki. W tym wypadku wydzielina nie będzie miała możliwości opuszczenia ciała psa, ponieważ szyjka macicy będzie zamknięta. Gromadzenie się tej nieusuniętej wydzieliny w środku macicy będzie miało trudniejszy przebieg i częściej skutkowało będzie powikłaniami zdrowotnymi.

Reklama

Ropomacicze u suki – przyczyny

Ropomacicze najczęściej dotyka suczek dorosłych (mniej więcej w okolicy 6 – 7 roku życia), chociaż nie jest powiedziane, że nie może w związku z tym zachorować suczka młoda lub też w wieku bardziej zaawansowanym – według orientacyjnych szacunków, przeprowadzonych przez specjalistów ze Skandynawii, ropomacicze może dotykać nawet 1 na 5 suczek w wieku powyżej 10 lat. Na wystąpienie ropomacicza nie mają wpływu takie czynniki jak położenie geograficzne czy ogólny poziom rozwoju wiedzy weterynaryjnej w danym obszarze, za to istnieją rasy, które są nieco bardziej podatne na zachorowanie na tę konkretną chorobę – są to m.in. bernardyny i nowofundlandy. W ich wypadku choroba ta może pojawiać się częściej (nawet u co drugiej suczki) i dodatkowo u młodszych suczek. 

Zazwyczaj ryzyko wystąpienia ropomacicza u suki wzrasta po zakończeniu przez nią piątej lub szóstej cieczki. W fazie lutealnej (inaczej nazywanej diestrus), która następuje po zakończeniu cieczki, ciałko żółte wydziela progesteron, który z kolei wpływa na funkcjonowanie macicy. Ten etap cyklu suczki trwa od około 60 do 70 dni i poza możliwością wystąpienia w tym czasie ciąży urojonej, spowodowanej podobnym co po zapłodnieniu wydzielaniem się hormonów, w organizmie może się pojawić właśnie ropomacicze.

Reklama

To właśnie działanie progesteronu w fazie diestrus powoduje, że gruczoły w błonie śluzowej macicy zaczynają się rozrastać. Jednocześnie ma on negatywny wpływ na ogólną odporność zwierzaka, co dodatkowo sprawia, że suczka jest w dużo większym stopniu narażona na wszelkiego rodzaju infekcje. Rozrastające się gruczoły zaczynają produkować ponadprogramowe ilości wydzieliny, a ta z kolei stanowi doskonałe środowisko dla rozwoju bakterii. Te z kolei znajdują się naturalnie w pochwie (są to m.in. bakterie E-coli), a więc jeśli pokonają stamtąd drogę do szyjki macicy, mogą w łatwy sposób sprawić, że cały narząd ogarnie zakażenie bakteryjne.

Wielu lekarzy weterynarii uznaje współcześnie, że jedną z przyczyn powstawania ropomacicza u suczek może być podawanie im hormonalnych środków antykoncepcyjnych. Wydają się one co prawda być optymalnym rozwiązaniem pomiędzy niekontrolowanym rozmnażaniem i niechcianymi ciążami a całkowitym pozbawieniem suczki płodności poprzez zabieg kastracji, jednak w praktyce tylko ta ostatnia procedura jest w stanie uchronić pupila przed tym istotnym problemem zdrowotnym.

Ropomacicze u suki – objawy

Objawy, które mogą wskazywać na wystąpienie u suczki ropomacicza pojawiają się w konkretnym momencie jej cyklu – tzw. fazie diestrus, czyli okresie pomiędzy 1 a 3 miesiącem od zakończenia jej ostatniej cieczki. To jak łatwo będzie się dało zauważyć pierwsze objawy choroby, a na dodatek powiązać je konkretnie z ropomaciczem, zależało będzie w dużym stopniu od tego, czy ropomacicze będzie miało postać zamkniętą czy otwartą. W przypadku tej ostatniej będzie bowiem nieco prościej – ropna lub śluzowa wydzielina o dziwnym kolorze i nieprzyjemnym zapachu z pewnością zwróci uwagę opiekuna, zwłaszcza że ze względu na moment wystąpienia nie będzie można jej pomylić ze zwykłą cieczką.

Niestety jeśli chodzi o ropomacicze w postaci zamkniętej, sprawa jest dużo bardziej skomplikowana. W tym wypadku w początkowym stadium rozwoju choroby objawy wyraźnie widoczne, a zachowanie suczki może nie ulegać zmianie. Z kolei późniejsze objawy są niespecyficzne, a więc łatwo można pomylić je z innym schorzeniem i założyć zupełnie inną przyczynę pogorszenia się stanu pupila.

Reklama

Suczka chorująca na ropomacicze staje się apatyczna – zabawy nie sprawiają jej już radości, jest mniej kontaktowa, a jej ogólny poziom energii jest dużo niższy (najchętniej spędzałaby po prostu całe dnie w posłaniu. Wykazuje silniejsze niż zazwyczaj pragnienie i w ślad za tym częściej musi oddawać mocz, za to jej apetyt słabnie i pojawiają się u niej problemy żołądkowe, jak wymioty czy biegunka. Można też zauważyć, że jej powłoki brzuszne stają się rozszerzone. Do rzadszych, ale również występujących przy ropomaciczu objawów należą podwyższone tętno i przyspieszony oddech, nieprawidłowa temperatura ciała, ból w okolicy jamy brzusznej, niedowład kończyn i niewłaściwe zabarwienie błon śluzowych.

Jeśli opiekun podejrzewa, że jego suczka może mieć ropomacicze, powinien jak najszybciej udać się w tej sprawie do kliniki weterynaryjnej/ W przypadku tej choroby każdy dzień się liczy i im szybciej podejmie się leczenie w przypadku rzeczywistego zdiagnozowania choroby, tym większe szanse, że suczka wyjdzie z tego cało i bez poważnych powikłań.

Ropomacicze u suki – diagnoza

W celu zdiagnozowania ropomacicza lekarz weterynarii przeprowadzić może kilka rodzajów badania. Badanie ultrasonografem umożliwi ocenę wielkości oraz zawartości macicy. Z kolei wykonanie zdjęcia rentgenowskiego jest konieczne, aby lekarz weterynarii mógł sprawdzić, czy macica jest powiększona.

Poza tymi dwoma typami badań istotna będzie też morfologia (jednym z objawów świadczących o ropomaciczu jest niedokrwistość) oraz biochemia (przy ropomaciczu obserwuje się związane z endotoksemią zwiększenie parametrów ALT, ALP, mocznika i kreatyniny, co wynika z odwodnienia i uszkodzenia nerek).

Reklama
Reklama

Ropomacicze u suki – leczenie

Podstawową i najskuteczniejszą metodą leczenia ropomacicza jest zabieg chirurgiczny, w trakcie którego chora macica razem z ropną zawartością, a także jajniki, zostaną po prostu całkowicie usunięte. Przed zabiegiem należy oczywiście upewnić się, że nie ma do niego przeciwwskazań – nie każdy zwierzak ma bowiem predyspozycje do dobrego znoszenia przebywania pod narkozą, a więc jego stan ogólny i wyniki badań będą decydujące przy ewentualnej kwalifikacji do zabiegu. Jeśli badania wskazywały będą na potencjalnie niewydolne narządy lub toksemię, lekarz prawdopodobnie zaleci na początek leczenie farmakologiczne. Jeśli ropomacicze ma postać zamkniętą, należy podjąć próby jej otworzenia, a pracę nerek powinny poprawić podawane dożylnie lekarstwa, a także środki moczopędne.

Chirurgiczne usunięcie macicy jest metodą leczenia nie tylko skuteczną, ale również trwałą – daje gwarancję, że problem ropomacicza nie powróci po kolejnej cieczce i suczka nie będzie ponownie narażać swojego zdrowia. W przypadku opiekunów, którzy nie chcą wyrazić zgody na ten zabieg, pozostaje mniej pewne leczenie farmakologiczne. Podawane w takim wypadku leki (antybiotyki, wlewy witaminy A, prostaglandyny, aglepriston) mają pomóc w pozbyciu się wydzieliny ze środka macicy oraz rozpocząć proces regeneracji błony śluzowej. Leczenie farmakologiczne nie gwarantuje niestety, że choroba nie powróci, a w dodatku stwarza ryzyko jeśli ropomacicze ma postać zamkniętą – macica może w tym wypadku pęknąć, powodując przedostanie się wydzieliny do jamy brzusznej.

Zapisz się na newsletter!

Autor: Anna Iżyńska

Reklama

Podobne artykuły

Reklama

Czytaj dalej

Dodaj komentarz

Reklama