Dlaczego koty śpią tak długo? – odpowiadamy!

Reklama

Kiedy myślimy o kotach, jedna z pierwszych rzeczy jaka przychodzi nam na myśl, to wizerunek mruczka błogo wylegującego się na werandzie. Koty są również niewątpliwie znane z zasypiania w przeróżnych dziwnych miejscach, które dla nich nie są ani trochę nadzwyczajne. Chyba wszyscy widzieliśmy już filmik z kotem śpiącym w umywalce albo w wazonie, prawda? Takie są właśnie koty – zmęczone przez większość dnia i aktywne o świcie, i zmierzchu. Zastanawialiście się jednak kiedyś nad tym, ile czasu koty tak naprawdę śpią? I dlaczego tak długo? 

Ile śpi kot? 

Mruczki spędzają na błogim odpoczynku aż dwa razy tyle czasu, ile śpi przeciętny człowiek. Ile śpią koty? Każdego dnia przeciętny kot może przesypiać od 12 do 16 godzin. Z wiekiem ilość snu potrzebnego dla kociego organizmu może się paradoksalnie wydłużyć (paradoksalnie, bo u ludzi zachodzi odwrotna prawidłowość – im człowiek starszy, tym podobno potrzebuje mniej snu). Koci seniorzy mogą jednak spędzać aż 20 godzin na sen, ponieważ ich organizm potrzebuje regeneracji po każdym większych wysiłku, a sama regeneracja zajmuje znacznie dłużej, niż w przypadku młodszego mruczka. 

Koci sen nie wygląda jednak tak, że kot zasypia o danej porze i przesypia nieprzerwanie 12 godzin. Bynajmniej! Dobowa porcja kociego snu jest podzielona na liczne, krótsze cykle. Każdy z cyklów składa się z kilku faz, między innymi z faz snu płytkiego, czyli tak zwanych drzemek, w czasie których kot śpi bardzo czujnie i jest gotowy do przebudzenia w każdej chwili. Wystarczy nieznane odgłos, by kot stanął na równe nogi. Fazy drzemek są jednak przerywane co około pół godziny fazą snu głębokiego, czyli fazą REM (która zachodzi oczywiście również u ludzi). Faza REM jest najgłębszą fazą kociego snu, podczas której kot może mieć sny. Ciało jest wówczas odprężone, rozluźnione, mruczek leży na boku lub plecach. Tę fazę można bardzo łatwo rozpoznać po charakterystycznych drganiach łap, uszu, ogona, wibrysów, a nawet całego ciała. 

Możesz również zauważyć, że Twój kot „mówi” przez sen. Każda faza REM nie trwa jednak długo, bo zaledwie około 5 minut. Po niej następuje kolejna faza płytkiego snu. Ciekawe jest jednak, że koty zapadają w głęboką fazę snu dopiero po ukończeniu około 1 miesiąca życia. Jest to oczywiście moment, w którym organizm regeneruje się najbardziej. Prawdopodobnie dlatego kocięta śpią tak długo – ich odpoczynek nie jest tak efektywny jak odpoczynek dorosłego kociaka, dlatego muszą nadrobić to przespanymi godzinami. Kocięta przesypiają nawet 90 % dnia! 

Dlaczego kot dużo śpi? 

To, jak długo kot śpi, nie jest wynikiem kociego lenistwa. Nie można zresztą mówić o leniwych kotach, a jedynie opiekunach, którzy nieodpowiednio aktywizują swoje koty do zabawy i aktywności. 

Reklama

Kot jest zwierzęciem drapieżnym, a każde zwierzę drapieżne potrzebuje o wiele więcej wypoczynku i regeneracji niż roślinożerne, z uwagi na energię, którą straci podczas polowania. Koty żyjące dziko polują wiele razy każdego dnia. Jeśli policzyć wszystkie zdobycze kota, czyli owady, robaczki, czy małe gryzonie, można spokojnie doliczyć się kilkudziesięciu prób upolowania zdobyczy. Trzeba oczywiście zaznaczyć, że jedynie niewielki procent tych prób zakończy się powodzeniem. Skuteczność przeciętnego kota na polowaniu to około 15 – 20 % i zapewniam, że w świecie drapieżników jest to bardzo dużo. 

Dodatkowo duży wydatek energetyczny jest związany ze sposobem, w jaki kot poluje. Mianowicie, kot nie ugania się za zdobyczą, nie próbuje jej zmęczyć, ale poluje z zasadzki. Zakrada się jak najbliższej ofiary, a następnie wykonuje szybki i precyzyjny skon. Każda próba ataku to ogromny wydatek energetyczny, który trzeba uzupełnić. 

Przeciętny dorosły kot żyje aż 18 godzin dziennie. Nie jest to jedynie kwestia tego, że kot poluje, ale również tego, że sam może zostać upolowany. Dlatego jego energia nie zostaje spożytkowana tylko na to, by upolować pożywienie, ale również na to, by samemu nie paść ofiarą czyichś łowów. Koty śpią bardzo czujnie, są w każdej chwili gotowe do tego, żeby zerwać się na równe nogi i uciekać. Dlatego potrzebują większej ilości snu, by nadrobić za płytszy i czujny sen. 

Wszystko to generuje masę stresu, a przecież odpoczynek musi być ona tyle efektywny, by po drzemce kot mógł wstać i znowu zapolować. Dodajmy do tego również fakt, że ofiary kota są najczęściej niewielkie, dlatego odpoczywa między polowaniami. 

Kiedy kot jest najbardziej aktywny? 

Koty są nazywane zwierzeniami krepuskularnymi, co oznacza, że z natury są najbardziej aktywne o świcie i zmierzchu. Mimo tego, że na temat mruczków krąży obiegowa opinia jakoby były zwierzeniami nocnymi, nie jest to prawdą. Koty zazwyczaj przesypiają noc i budzą się skoro świt, czyli około 5 rano. Oczywiście trzeba również wziąć pod uwagę to, że mruczki dostosowują się do rytmu dnia i nocy swojego opiekuna. To znaczy, że kiedy kot kładzie się spać razem ze swoim opiekunem o 22 (najedzony, to bardzo ważne!), to najczęściej przesypia do 8 rano (a przynajmniej moje koty nauczyły się nie podgryzać moich łydek o czwartej nad ranem w celu wyproszenia wczesnego śniadania). 

Dlaczego kot jest najbardziej aktywny o zmierzchu i świcie? Dlatego, że większość zwierząt i owadów, na które polują koty, przejawiają największą aktywność właśnie o tych porach. O zmierzchu również gryzonie i małe zwierzęta są bardzo ożywione. 

Tak jak wspomniałam wyżej, jest możliwa adaptacja kota do Twojego rytmu dnia. Jeśli Twój kot uparcie wstaje skoro świt i dostaje głupawki wieczorem, zastanów się, czy odpowiednio często się z nim bawisz. Bardzo mocno polecam również podanie mruczkowi kolacji około 22. Stałe pory posiłków unormują rytm dobowy kota i pomogą mu dostosować się do wcześniejszego i dłuższego snu. 

Modyfikacja rytmu dobowego kota może być prawdziwym wyzwaniem i najlepiej będzie po prostu uzbroić się w cierpliwość, tak, by w końcu nauczyć mruczka chodzić spać o zmroku. Podstawą jest zatem konsekwencja, cierpliwość i wprowadzenie rutyny, do której mruczek prędzej, czy później powinien się dostosować. 

Autor: Maja Magiera

Opiekunka 3 wspaniałych kotek i jednego kochanego pudelka miniaturki. Przyszła behawiorystka, a obecnie studentka ostatnich lat psychologii. Ma nadzieję stworzyć kiedyś dom tymczasowy i uratować od bezdomności, i samotności tyle zwierząt, ile tylko będzie w stanie. Zobacz więcej wpisów

Reklama

Podobne artykuły

Reklama

Czytaj dalej

Dodaj komentarz