Jak śpi kot – miejsca, pozycje i znaczenie

Jak śpi kot? Przede wszystkim długo, koty to prawdziwi mistrzowie drzemek – potrafią przespać nawet 18 godzin w ciągu dnia! Przedstawiamy najpopularniejsze miejsca i pozycje, które zazwyczaj wybierają na taki odpoczynek.

Jak śpi kot – miejsca drzemek

Koty to prawdziwi eksperci w wynajdywaniu w domu coraz to nowszych, a na dodatek bardzo niestandardowych miejsc na ucięcie drzemki. Doświadczeni opiekunowie kotów doskonale zdają sobie sprawę, że wszelkie próby przekonania zwierzaka do odpoczywania we wskazanym przez człowieka miejscu (takim jak posłanie czy koci hamak), mają niestety małe szanse powodzenia – to kot musi mieć poczucie podejmowania decyzji odnośnie lokalizacji, w której dobrze będzie mu się spało, a człowiek może jedynie próbować zapewnić mu takich potencjalnych miejsc jak najwięcej. Warto zatem wiedzieć, jakiego rodzaju ułatwienia można kotu zapewnić.

Przede wszystkim koty bardzo lubią przebywać w miejscach położonych możliwie najwyżej. Wynika to z procesu ich ewolucji – spanie np. na gałęziach drzew zapewniało doskonały punkt obserwacyjny, dzięki któremu zwierzę mogło czujnie reagować na wszelkie zmiany w otoczeniu, pozostając jednocześnie w bezpiecznej odległości od potencjalnego zagrożenia. Jeśli więc chce się zorganizować kotu jakieś miejsce do spania, warto spróbować umieścić kocyk czy posłanie na jakimś wysoko położonym punkcie mieszkania, np. na półce czy wierzchu szafy lub regału.

Dobrym pomysłem jest też zapewnienie kotu możliwości wejścia do jakiejś częściowo zamkniętej przestrzeni, jak właśnie szafa czy też mniejsza szafka. Kot czuje się w takim miejscu wyjątkowo bezpiecznie – jest osłonięty z większości stron, a jednocześnie przez uchylone drzwiczki może bacznie obserwować to, co dzieje się w pomieszczeniu. Dodatkowym atutem jest ewentualna miękka zawartość szafy, na której można się naprawdę wygodnie rozłożyć, a także panujące w środku takiego mebla cisza, ciemność i ogólny spokój.

Oczywiście każdy opiekun kota powinien zdawać sobie sprawę, że piękne i miękkie posłania czy inne profesjonalne kocie akcesoria często przegrają w kocich oczach z… kartonowym pudełkiem. Koty są prawdziwymi mistrzami w zagospodarowywaniu wszelkiego rodzaju pudełek i wykazują wręcz niesamowite umiejętności dopasowywania swoich ciał do kształtu takiej prostopadłościennej przestrzeni – wystarczy tylko wpisać w wyszukiwarce hasło “if it fits i sits”, aby zrozumieć, jak wysoko rozwinięty jest u nich ten talent.

Reklama

Jak śpi kot – pozycja kota w czasie snu

Kiedy kot znajdzie już odpowiednie miejsce na drzemkę, pozostaje jeszcze wybór właściwej pozycji, w której będzie się czuł możliwie najbardziej komfortowo. Często ułożenie to będzie się zmieniało w zależności od dokładnej fazy snu, ale także innych czynników, takich jak temperatura aktualnie panująca w mieszkaniu oraz w miejscu drzemki kota (np. przy oknie), a także jego ogólne poczucie bezpieczeństwa.

Kot, który dopiero co przysypia lub który nie chce całkowicie odpłynąć, żeby nie stracić kontaktu z otoczeniem, często ułoży się w pozycji przypominającej monolityczny posąg sfinksa w Gizie. Jego brzuch będzie w bezpiecznej, osłoniętej od dołu pozycji, a głowa uniesiona całkiem do góry – jedynie przymykające się co jakiś czas oczy zdradzały będą, że kot przenosi się w swoim umyśle w krainę marzeń sennych. Po pewnym czasie kot może w końcu oprzeć głowę, kładąc ją na podparciu, na którym leży (np. na poduszce, brzegu posłania lub kanapy) lub też na swoich łapkach.

Te ostatnie mogą być wysunięte z przodu, a więc dokładnie imitować posąg z Gizy – stąd pojawiające się czasem określenie tej pozycji jako “na sfinksa” – lub też schowane pieczołowicie pod siebie. W drugim wariancie sylwetka kota zaczyna przypominać baryłkę lub też bochenek chleba. To właśnie od tego ostatniego skojarzenia pochodzi pieszczotliwy sposób określania kota w tym ułożeniu “chlebkiem”.

Zarówno pozycja “na sfinksa”, jak i “chlebek” mają swoją bardzo praktyczną funkcję – kot może w ten sposób z jednej strony odpoczywać i przysypiać, a z drugiej pozostawać w pełnej gotowości do działania. W razie gdyby cokolwiek niepokojącego zaczęło się wokół niego dziać, kot jest w stanie momentalnie zerwać się do pozycji stojącej lub ruszyć do ucieczki. Taka pozycja kota świadczy więc o tym, że nie czuje się w pełni bezpiecznie i spodziewa się potencjalnego zagrożenia np. ze strony innego zwierzęcia domowego.

Kolejną pozycją, która bardzo często przyjmowana jest przez koty, jest klasyczne zwinięcie się w kłębek. Jest to rzeczywiście widok, na który niejednemu potrafi zmięknąć serce – kot kładzie się na boku, po czym przysuwa głowę bardzo blisko ogona, czasem używając wręcz tego ostatniego, aby przykryć sobie od góry pyszczek. W ten sposób tworzy zamknięte koło, nazywane czasami także “preclem”.

Taka pozycja najczęściej oznaczała będzie, że kot jest już bardzo daleko w objęciach Morfeusza, a dokładnie – w fazie REM, czyli tzw. “rapid eye movement”. Podobnie jak w przypadku gatunku homo sapiens, u kotów faza REM powiązana jest ściśle z pojawianiem się marzeń sennych – można to łatwo potwierdzić, obserwując ruchy gałek ocznych pod powiekami, od których pochodzi nazwa tej fazy snu. Jest też możliwe, że kot będzie częściowo dawał inne sygnały świadczące o głębokim zanurzeniu we śnie – być może zacznie delikatnie poruszać jakimiś kończynami albo wydawać z siebie ciche dźwięki, próbując miauczeć przez sen.

Koty w tej pozycji często przykrywają sobie pyszczek – nie tylko ogonem, ale też np. łapką. Dla postronnego obserwatora może to wyglądać jak uroczy sposób na osłonięcie sobie oczu i zmniejszenie tym samym ilości przedostającego się pod powieki światła. Taka pozycja ma jednak jeszcze jedno znaczenie – pomaga kotu utrzymać odpowiednią temperaturę ciała poprzez osłonięcie nosa i zmniejszenie tym samym ilości traconego tą drogą ciepła. Jeśli więc kot układa się w ten sposób, może to oznaczać, że jest mu zbyt chłodno na w pełni komfortową drzemkę.

Zupełnie inaczej wygląda sytuacja kota, który ułoży się w pozycji na tzw. “krewetkę”, a więc leżąc na boku, ale bez typowego dla kłębka wygięcia i z łapkami wysuniętymi przed siebie (całkowicie wyprostowanymi prostopadle do ciała lub podkulonymi, co budzi skojarzenie z krewetką). Kot ma wtedy częściowo odsłonięty brzuch, co może pokazywać, że próbuje schłodzić się nieco, wystawiając na powietrze tę część ciała. Jest to ponadto miejsce bardzo czułe u każdego kota (podobnie jak u człowieka), jeśli więc zwierzak śpi w pozycji, w której brzuch jest odsłonięty, oznacza to, że czuje się w danym momencie i miejscu bardzo bezpiecznie – na tyle, że jest gotów “opuścić gardę” na pewien czas.

Z tych samych powodów wyrazem najwyższego zaufania do opiekuna oraz do otoczenia jest przyjęcie jakiejkolwiek pozycji na plecach. Jeśli kot śpi z brzuchem do góry, oznacza to, że czuje się maksymalnie komfortowo i bezpiecznie i nie spodziewa się absolutnie żadnych problemów – jest gotów całkowicie zdać się na człowieka i powierzyć mu swoje kocie zdrowie i życie.

Oczywiście taki rodzaj zaufania nie jest dany raz na zawsze – opiekun powinien podchodzić do takiej odpowiedzialności bardzo poważnie i nie naruszyć tej łączącej go z kotem relacji. Często można to niestety zrobić całkowicie nieświadomie –  kot wygląda w takiej pozycji bardzo uroczo i instynktem może być pogłaskanie go po odsłoniętym brzuchu, co niestety przez kota odebrane zostanie jako zdrada zaufania, a nie czułość. Jeśli jednak uszanuje się kocią przestrzeń i pozwala spać w tej pozycji w spokoju, z pewnością ugruntuje to w pupilu poczucie, że w towarzystwie opiekuna można czuć się bezpiecznie i jeszcze nie raz zobaczy się go śpiącego w pozycji na plecach.

Zapisz się na newsletter!

Autor: Anna Iżyńska

Reklama

Podobne artykuły

Reklama

Czytaj dalej

Dodaj komentarz

Reklama