Jak głaskać kota i gdzie lubi być głaskany?

Koty uwielbiają czułości i trudno temu zaprzeczyć. Opiekunowie kotów każdego dnia z wytęsknieniem oczekują chwili, kiedy kociak zechce przyjść, pomruczeć i się poprzytulać. W zależności od charakteru kota takie chwile zdarzają się częściej lub nieco rzadziej. Uważa się, że mruczki lubią głaskanie w jednych miejscach bardziej, w innych mniej. No właśnie, jak to właściwie wygląda i jaki głaskać kota? 

Gdzie koty lubią być głaskane? 

Zastanawialiście się kiedyś nad tym dlaczego właściwie koty lubią być przez nas głaskane? Oczywiście poza faktem, że jest to dla nich przyjemne. Kociaki, tak samo jak ludzie, posiadają w skórze specjalne receptory czuciowe, których pobudzenia jest bardzo przyjemne. Kiedy głaszczemy kota, czuje się on przez nas po prostu kochany i sprawia to, że więzi między nim a nami się zacieśniają. Jest to najprawdopodobniej zasługa tego, że głaskanie kojarzy się kotu z lizaniem futerka. Warto wiedzieć, że koty, które są ze sobą bardzo zaprzyjaźnione, myją sobie wzajemnie sierść i jest to oznacza najwyższego zaufania i przyjaźni. Kocia mama również myje swoje maluchy. Mycie jest zatem nie tylko kwestią dbania o higienę, ale także sposobem na zacieśnianie więzi. 

Koty są jednak różne, tak samo jak ludzie. Każdy osobnik ma swoje upodobania i specyficzną osobowość. Są koty, które nie przepadają za dużą ilością głaskania, ponieważ są bardziej wrażliwe i każdy dotyk odczuwają po prostu mocniej. Jeden kociak będzie uwielbiał głaskanie po brzuszku, inny pod brodą. Można jednak wyróżnić pewne rejony kociego ciała, które są raczej chętne za mizianie. Należą do nich: 

  • 1. Policzki
  • 2. Głowa
  • 3. Miejsce za uszami
  • 4. Kark
  • 5. Grzbiet
  • 6. Nasada ogona (kot, który lubi takie pieszczoty podnosi zazwyczaj lekko łapki i wypycha ogon jeszcze wyżej)
  • 7. Policzki 

Niektóre koty lubią nawet mizianie wibrysów! Jest to jednak bardzo indywidualna sprawa i trzeba zaznaczyć, że jednak dla większości zwierząt jest to nieprzyjemne z uwagi na to, że wibrysy są bardzo wrażliwe. 

Reklama

Gdzie głaskać kota i których miejsc unikać/ 

Głaskanie kota jest tak naprawdę trochę poruszaniem się po polu minowym. Warto obserwować ruch jego ogona i ustawienie uszu. Jeśli ogon jest bardzo ruchliwy, a uszy położone, oznacza to, że kotu nie za bardzo podobają się pieszczoty. Zadowolonego kota rozpoznasz po rozluźnionej postawie ciała, często odkrytym brzuszku, naturalnie ułożonych uszach i delikatnie ruszającym się ogonie. Do tego często dochodzi jeszcze mruczenie. (choć nie zawsze musi się pojawić!). 

Jeśli chodzi o miejsca, w których kot nie lubi być głaskany, wszystko zależy tak naprawdę od jego relacji z opiekunem. Zazwyczaj mruczek który nie ufa jeszcze w pełni człowiekowi, raczej nie pozwoli głaskać się po brzuchu. Trzeba zrozumieć jak ważnym miejscem dla kota jest jego brzuch – jeśli odsłoni go w złym momencie, jako drapieżnik może po prostu zginąć. Dlatego kiedy kot pozwala Ci na mizianie brzuszka, jest to oznaka wielkiego zaufania. Trzeba jednak zaznaczyć, że nie wszystkie koty lubią głaskanie po brzuchu, niezależnie od stopnia zażyłości z opiekunem. Trzeba to po prostu uszanować. Dlatego jeśli głaszczesz dopiero poznanego kota, najlepiej jest zacząć od głowy i ewentualnie kierować się w stronę grzbietu. 

Mruczki nie przepadają też raczej za głaskaniem pod włos, ale to również jest kwestia osobnicza. 

Bardzo ważne jest jednak rozpoznanie, czy kot ma ochotę na dalsze głaskanie. Memy i filmiki pokazujące koty zmieniające swoje nastawienie do pieszczot w ciągu ułamka sekundy stały się już dawno hitem internetu. I faktycznie, koty zazwyczaj dość jasno dają znać, kiedy głaskanie przestaje im się podobać. Mimo tego, że są to łagodne z natury zwierzęta, mogą lekko pacnąć łapką lub delikatnie chwycić zębami, żeby zasygnalizować, że mają dość. I jest to w porządku, o ile gryzienie nie jest mocne i kot nie drapie do krwi. Jeśli się tak dzieje, trzeba skonsultować się z behawiorystą, kocia agresja i rzucanie się z pazurami (i kłami) nigdy nie jest normalna, ani komfortowa dla kota. Jeśli kot się tak zachowuje, czuje się po prostu zagrożony.

Zapisz się na newsletter!

Autor: Maja Magiera

Opiekunka 3 wspaniałych kotek i jednego kochanego pudelka miniaturki. Przyszła behawiorystka, a obecnie studentka ostatnich lat psychologii. Ma nadzieję stworzyć kiedyś dom tymczasowy i uratować od bezdomności, i samotności tyle zwierząt, ile tylko będzie w stanie.

Reklama

Podobne artykuły

Reklama

Czytaj dalej

Dodaj komentarz

Reklama