Dwa koty w domu – wady i zalety posiadania dwóch kotów

Reklama

Usłyszałam kiedyś niezwykle trafne porównanie kota do chipsów. Słyszeliście je już może? Dla wszystkich, którzy nie słyszeli spieszę z wyjaśnieniem. Mówi się, że koty są jak chipsy, bo nigdy nie kończy się na jednym. Kiedyś uważałam, że to zabawne, teraz muszę przyznać, że jest to niezwykle trafne. Sama pamiętam czasy, kiedy cztery lata temu przygarnęłam swojego pierwszego pupila. Bardzo szybko jeden kot zamienił się w dwa koty, a dwa koty w ciągu zaledwie roku stały się trzema kotami.

Jestem przekonana, że ktokolwiek wymyślił powyższe powiedzenie, z całą pewnością był opiekunem mruczków. Wiadomo jednak, że posiadanie zwierzaka to nie tylko przyjemności, ale również obowiązki. Dlatego w dzisiejszym artykule chciałabym opowiedzieć wam zarówno o zaletach, jak i wadach posiadania dwóch mruczków. 

Czy w jednym domu może żyć większa ilość kotów? 

Warto zacząć od wyjaśnienia natury mruczków i odpowiedzenia na pytanie, czy pod jednym dachem może żyć kilka kotów, krążą bowiem mity dotyczące mruczków i tego, że są samotnikami, które nie powinny żyć w stadzie. 

Prawdą jest, że kot na polowania udaje się zawsze samotnie i nie żyje w sforach, w których można zauważyć hierarchię, tak jak u psów. Mimo tego koty nawiązują jednak relacje wewnątrzgatunkowe. Mruczki chętnie wychowują razem potomstwo, nawiązują przyjaźnie, bawią się i nawet myją sobie wzajemnie futerko. Kocie przyjaźnie potrafią być niezwykle zażyłe. Do tego stopnia, że po śmierci przyjaciela, drugi kot potrafi wpaść w depresję, a nawet umrzeć z tęsknoty. 

Reklama

Trzeba jednak wiedzieć, że każdy kot ma inny charakter i nie każdy kot dogada się z każdym kotem. Oczywiście w procesie zapoznawania mruczków kluczowe jest przeprowadzenie izolacji z socjalizacją, by zmaksymalizować szanse na powodzenie i polubienie się kotów. 

Jeśli bowiem zdecydujesz się na wprowadzenie nowego kota do domu, nie można od razu zapoznać go z kotem rezydentem. Mruczki są zwierzętami terytorialnymi, co oznacza, że kot zamieszkujący już Twój dom, potrzebuje czasu, żeby zaakceptować nowego przybysza i podzielić się z nim swoim terytorium. Początkową niechęć jest jak najbardziej zrozumiała i może trwać nawet kilka tygodni, a w ekstremalnych przypadkach – miesięcy. Zachęcam do rozsądnego przeprowadzenia całego procesu socjalizacji z izolacją, ponieważ błędy i konflikty w kociej relacji jest trudno naprawić. 

Mogę jednak z całą pewnością stwierdzić, że jak najbardziej można trzymać większą ilość kotów w mieszkaniu. Każdy dodatkowy kot musi mieć jednak swoją część terytorium, a co za tym idzie, przy adopcji każdego kolejnego kota trzeba uzbroić się z kolejne drapaki, zabawki, koniecznie kuwetę i przestrzenie na wysokości, czyli wiszące półki, czy mosty, po których kot będzie mógł się wspinać. Zapobiegnie to walkom o terytorium i pozwoli rozładować kotom emocje. 

Dwa koty w domu – czy warto? 

Przede wszystkim warto zdać sobie sprawę z tego, że dwa koty to prawie dwa razy więcej wszystkiego. Dwa razy więcej kuwet, drapaków, zabawek, czasu poświęconego na zabawę, wydatków na jedzenie i leczenie. Chociaż muszę przyznać, że im więcej kotów, tym mniej kociego jedzenia się marnuje, bo zawsze znajdzie się jakiś mruczek, który zechce wyjeść z miski resztki. 

Posiadanie dwóch kotów ma wiele plusów, zaczynając od tego, że kot, który jest sam, może się bardzo nudzić, szczególnie, jeśli wychodzisz na większość dnia do pracy. Jego życie jest zatem dość monotonne. Niezaprzeczalnie drugi kot wprowadzi dużo rozrywki i towarzystwa, choć nie zwalnia nas to oczywiście z obowiązku zabawy i poświęcania czasu mruczkowi. 

Mniejsza ilość nudy ma zbawienny wpływ na psychikę kota. Jest to również ogromny plus, kiedy jesteśmy zmuszeni wyjechać na kilka dni. Nawet jeśli ktoś przychodzi codziennie, by nakarmić mruczka, samotność da mu się bardzo mocno we znaki. Dwa koty też będą bardzo tęsknić, ale jednak nieporównywalnie mniej, niż gdyby kociak był sam. Dodatkowo my sami będziemy odczuwać o wiele mniejsze wyrzuty sumienia, jeśli będziemy zmuszeni wyjechać. 

Dodatkowo dwa koty motywują się wzajemnie do aktywności fizycznej. Bardzo często zdarza się, że gonią się po całym mieszkaniu, co bardzo pozytywnie wpływa na zdrowie i kondycję fizyczną, a w konsekwencji na długość życia

Wbrew pozorom opieka nad dwoma kotami bardzo często jest mniej absorbująca, niż nad jednym. Oczywiście każdemu trzeba codziennie poświęcić czas na zabawę, ale jednak dwa koty potrafią się sobą zająć. 

Do minusów trzeba z pewnością zaliczyć logistykę. Z dwoma kotami trudniej jest samemu wybrać się do weterynarza, czy w podróż. Jest to jednak na tyle mała niedogodność, że można z powodzeniem się nią zbytnio nie przejmować. 

Więcej kotów to też oczywiście więcej sprzątania kuwet, niestety. Z własnego doświadczenia mogę jednak zapewnić, że dobry zbrylający drewniany żwirek jest wybawieniem i ułatwia sprzątanie. Myślę, że plusy zdecydowanie przeważają nad minusami posiadania dwóch mruczków. Warto jednak rozważyć wszystkie za i przeciw, i dostosować je do Twojej indywidualnej sytuacji. 

Autor: Maja Magiera

Opiekunka 3 wspaniałych kotek i jednego kochanego pudelka miniaturki. Przyszła behawiorystka, a obecnie studentka ostatnich lat psychologii. Ma nadzieję stworzyć kiedyś dom tymczasowy i uratować od bezdomności, i samotności tyle zwierząt, ile tylko będzie w stanie. Zobacz więcej wpisów

Reklama

Podobne artykuły

Reklama

Czytaj dalej

Dodaj komentarz