Fotograf uchwycił wilka i niedźwiedzia na jednym zdjęciu. Obyło się bez walki!

Reklama

Wyjątkowe zdjęcia niedźwiedzia i wilka obiegły internet. To niecodzienne, aby zbliżyły się tak bardzo do siebie. Fotograf uchwycił jedyny w swoim rodzaju moment spotkania grizzly i wilkiem w Parku Yellowstone.

Niedźwiedź wyciągnął na brzeg wielkiego łosia, który utopił się w rzece. Było to akurat w miejscu bardzo dogodnym dla robiących zdjęcia, ponieważ znajdowali się w bezpiecznym miejscu, czyli po drugiej stronie rzeki. W Parku Narodowym Yellowstone można uchwycić wiele ciekawych momentów, ale to wydarzenie to była uczta dla fotografów.

Ujęcia wilka i grizzly są autorstwa podróżnika i fotografa z Montany Setha Royal Krofta. Seth uwielbia takie okazje i po usłyszeniu o niedźwiedziu, który pilnuje swojej zdobyczy w tym miejscu, postanowił podjąć wyzwanie. Nastawił budzik na 2 w nocy, po 30 minutach był już w drodze i ostatecznie o 6 rano był gotowy do akcji. Było jeszcze ciemno, więc postanowił czekać. Przy okazji w ramach śniadania zajadał się kubkiem gorącego makaronu i ustawił w gotowości swój ulubiony aparat Sony. Około 150 m od niego niedźwiedź leżał na brzegu przy swoim łupie. Nastał świt i delikatna mgła stworzyła prawdziwą atmosferę, idealną na tego rodzaju zdjęcia. Seth już wtedy był zachwycony sytuacją, jaką udało mu się sfotografować. Nie spodziewał się tego, co wydarzy się za chwilę.

Szary wilk wyszedł z lasu, prawdopodobnie po tym, jak wyczuł zapach łosia. Pojawił się w kadrze 20 minut przed wschodem słońca. W ciągu następnym kilku godzin wilk odchodził i wracał w to samo miejsce. Widać było, że próbuje podejść do zdobyczy niedźwiedzia, ale jednak obawiał się ataku. Grizzly wiedział, że pojedynczy wilk nie jest dla niego żadnym przeciwnikiem i nie zamierzał nawet wstawać. Dopiero kiedy wilk był zaledwie kilka centymetrów od zdobyczy, to poruszył się co powodowało natychmiastową ucieczkę wilka.

Podchody trwały kilka godzin, co dało Seth’owi wiele okazji do zrobienia pięknych zdjęć. Oba gatunki zazwyczaj omijają się i nie wchodzą w interakcje.

Reklama

Autor: Olga Weselak

Właścicielka psa, kota i konia. Instruktorka jazdy konnej z legitymacją Polskiego Związku Jeździeckiego i saddle-fitter. W czasie deszczowej pogody przenosi ślimaki z chodnika na trawnik.

Reklama

Podobne artykuły

Nowe lepsze życie.

Na ogół turyści myślą, że słonie w Tajlandii wiodą sielskie życie. Niestety prawda jest z [...]

Reklama

Czytaj dalej

Dodaj komentarz